TRZECH KIBICÓW JEDNA OBSESJA
Zaczęliśmy od handlu butami. Skończyliśmy z mystery boxami, które nie każą Ci udawać, że się cieszysz.

Od Nike Dunk do koszulek
Poznaliśmy się przez wspólną zajawkę do butów. Nike Dunk Panda era - wtedy wszyscy w Polsce handlowali limitkami, my też. Handel butami zbudował pomiędzy nami zaufanie, którego dzisiaj nie kupisz za żadne pieniądze.
W 2025 roku postanowiliśmy wziąć to zaufanie i przerzucić je na nowy teren. Oryginalne koszulki piłkarskie w mystery boxach - pomysł który na Zachodzie działa od lat, a w Polsce ciągle jest dziki zachód. Chcieliśmy go oswoić. Bez podróbek. Bez oszustw. Bez sytuacji kiedy otwierasz box i udajesz uśmiech do kamery.
Pierwsze zamówienie w sklepie nawet nie było mystery boxem. Ktoś od razu wziął koszulkę Interu, wersję meczową, z Zalewskim na plecach. Wiedzieliśmy wtedy, że to działa.
W SZATNI SIADAMY TAK

Maks
25 latTECHNICZNY MÓZG · BACKEND · IT
Ogarnia stronę, Shopify, wszystko co elektroniczne. Kibicuje Lewandowskiemu - czyli Barçy i Bayernowi. Ulubiona liga to La Liga. Zajarał się piłką przez Lewego, jak większość z nas.

Mateusz
23 lataPR · OBSŁUGA KLIENTA · MAGAZYN
Na co dzień pracuje w popularnym sklepie streetwear, gdzie ogarnia limitowane perełki jak Barcelona x Travis Scott. Zna klientów jak nikt z nas, bo słucha ich codziennie. To on dobiera boxy i odpowiada na wasze DMy.

Krzysiek
23 lataMONTAŻ · SOCIAL MEDIA · WYWIADY
Nasz montażysta i twarz TikToka. Robi wywiady piłkarskie na swoim Instagramie - może znacie go już stamtąd. Kibicuje Arsenalowi, jego ulubiony zawodnik to Viktor Gyökeres, którego cieszynkę często odgrywa zasłaniając twarz.
"Nie chcemy żebyś udawał, że się cieszysz."
Chcemy żeby każdy box robił dobrą robotę. Żebyś go otworzył i poczuł prawdziwy uśmiech, nie ten na pokaz. Dlatego nie wrzucamy tam byle czego "żeby było".
Dobieramy tylko najlepsze modele - nawet jeśli to niszowy klub z beniaminka, o ile ma naprawdę ładny trykot. Nikt nie chce dostać brzydkiej koszulki albo klubu którego nie lubi. Dlatego dajemy Ci opcję wykreślenia klubów i lig w zamówieniu - pomożesz nam dobrać coś co trafi w Twoje oczekiwania.
A jeśli nie wierzysz nam na słowo - wejdź w sekcję "Ostatnie Dropy". Zobaczysz zweryfikowane zamówienia i co dokładnie trafili inni. Zanim klikniesz "Kup", wiesz dokładnie z kim masz do czynienia.
BEZ PODRÓB
Każda koszulka bezpośrednio od producentów i oficjalnych dystrybutorów. Zero szarej strefy.
RĘCZNA SELEKCJA
Sami wybieramy co trafia do boxa. Żadnych losowych resztek. Tylko koszulki, które sami chcielibyśmy nosić.
PEŁNA TRANSPARENTNOŚĆ
Sekcja "Ostatnie Dropy" pokazuje zweryfikowane zamówienia innych. Wiesz dokładnie co dostają inni przed zakupem.
HISTORIE, KTÓRE PAMIĘTAMY
Q: Jakie było pierwsze zamówienie w sklepie?
Ironia losu - nawet nie był to mystery box. Ktoś od razu wziął koszulkę Interu, wersję meczową, z Nicolą Zalewskim na plecach. Patrzyliśmy na to zamówienie i myśleliśmy "OK, to się dzieje naprawdę". Tego samego dnia spakowaliśmy ją ręcznie i wysłaliśmy.
Q: Najdziwniejsze zamówienie jakie pamiętacie?
Klient wziął 5 mystery boxów z promocji 4+1 gratis. Zadzwonił do nas i powiedział: "Tylko proszę, żadnego Juventusu, Interu, Napoli ani Milanu. Żadnych topowych klubów." Zwykle jest odwrotnie - wszyscy chcą top 5 lig. A ten gość chciał dokładnie niszowe kluby. Do dziś nasz ulubiony case.
Q: Wpadka, którą pamiętacie do dziś?
Pierwszy viral na TikToku - gra w zgadywanie piłkarzy po klubie i narodowości. Maks chciał odpowiedzieć "Zidane", ale wyrzuciło mu w głowie i powiedział "Zimbabwe". Nie Francja. Zimbabwe. Nagranie rozeszło się po polskim futbolowym TikToku i ludzie do dziś mu to wypominają. Ale dzięki temu poszliśmy w social media na serio.
Q: Najlepszy feedback jaki dostaliście?
Dziewczyna kupiła mystery box jako prezent dla swojego męża. Nie zna się na piłce, wybrała box kierując się opisami. Mąż otworzył paczkę, zobaczył koszulkę i dosłownie się rozpromienił. Napisała nam potem, że "od dawna nie widziała go tak szczęśliwego". To jest moment, dla którego to wszystko robimy.
Q: Kiedy wiecie, że to działa?
Gdy klienci sami piszą do nas na Instagramie, że wrócą po kolejny box. Nie pytamy o to, nie prosimy o recenzje. Oni po prostu piszą. To jest nasz najlepszy wskaźnik, że robimy to dobrze.
DLACZEGO WROCŁAW?
Bo tu mieszkamy, tu pracujemy, tu oglądamy mecze w barach. Locker Room to nie tylko biznes, to miejsce gdzie schodzą się nasze pasje. Każdy box pakujemy ręcznie we Wrocławiu - nie w Chinach, nie w anonimowym magazynie, tylko tutaj, u nas.
CZAS ZROBIĆ TRANSFER
Jesteśmy tu dla was. Zobaczcie co mamy w szatni i dołączcie do naszej ekipy.